Etykiety
- 1:100 (4)
- 1:35 (11)
- 1:48 (9)
- 1:72 (81)
- 1:76 (7)
- Airfix (12)
- Festiwale Modelarskie (2)
- Filmy (8)
- Flames of War (4)
- Historia (17)
- Italeri (11)
- Plastyk (9)
- Poradnik (5)
- RPM (5)
- Recenzja (24)
- Tamyia (6)
- Uni Models (1)
- Wrzesień 1939 (36)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figurki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figurki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
środa, 1 kwietnia 2015
Wrzesień 1939: PAK 36 - inbox
Będzie piechota z armatami, ale najpierw przedstawię zawartość najnowszego, nie powtarzającego się modelu z serii Września.
W pudełku znajdziemy dwa zestawy armatka + obsługa. Poza tym brak sławnej wykałaczki i kleju. Widocznie wydawca uznał, że fani serii nazbierają ich wystarczająco dużo. Ja tam i tak wolę swoje kleje.
Budowa pierwszego działa zajęła mi około 40 minut. Części jest jak na lekarstwo, aczkolwiek należy uważać na drobnicę - bardzo łatwo ją złamać.
Do obu zestawów dodano coś w rodzaju kanistra, ale nie wiem co z nimi zrobić.
Newralgiczne punkty to elementy mocujące boki działa na statywie, oraz rozstawne "nogi". Warto uzbroić się w jakieś cążki do wycinania części z ramki.
Co do jakości plastiku, nie mam zastrzeżeń - raczej standardowe twarde tworzywo, do którego zdążył nas już przyzwyczaić producent.
Działo ma zdecydowanie za dużo łączeń z ramką - tutaj też trzeba uważać przy wycinaniu i obróbce.
No i obsługa. Lornetkowy-dowódca oraz dwóch klęczących pomagierów. Znów miękkie plastusie, jak pierwsza piechota niemiecka - szkoda.
Łączenie z ramką przez hełm może skutkować spłaszczeniem tej ochrony głowy.
Mimo wszystko nie można odmówić modelom szczegółowości.
Instrukcja montażu - jak widać tyko dwa kroki do pełnego sklejenia.
I wreszcie schemat malowania - najbardziej zastanawia mnie wnętrze - środek. Ma być całe czarne?
Podsumowując dostajemy za grosze dwa działka z obsługą, które są pełne szczegółów i aż zachęcają do sklejania. Gratka dla kolekcjonerów i graczy. Brak tylko podstawki - nie zamierzam jej wykonywać, poczekam na dedykowane podstawki od FtF.
W pudełku znajdziemy dwa zestawy armatka + obsługa. Poza tym brak sławnej wykałaczki i kleju. Widocznie wydawca uznał, że fani serii nazbierają ich wystarczająco dużo. Ja tam i tak wolę swoje kleje.
Budowa pierwszego działa zajęła mi około 40 minut. Części jest jak na lekarstwo, aczkolwiek należy uważać na drobnicę - bardzo łatwo ją złamać.
Do obu zestawów dodano coś w rodzaju kanistra, ale nie wiem co z nimi zrobić.
Newralgiczne punkty to elementy mocujące boki działa na statywie, oraz rozstawne "nogi". Warto uzbroić się w jakieś cążki do wycinania części z ramki.
Co do jakości plastiku, nie mam zastrzeżeń - raczej standardowe twarde tworzywo, do którego zdążył nas już przyzwyczaić producent.
Działo ma zdecydowanie za dużo łączeń z ramką - tutaj też trzeba uważać przy wycinaniu i obróbce.
No i obsługa. Lornetkowy-dowódca oraz dwóch klęczących pomagierów. Znów miękkie plastusie, jak pierwsza piechota niemiecka - szkoda.
Łączenie z ramką przez hełm może skutkować spłaszczeniem tej ochrony głowy.
Mimo wszystko nie można odmówić modelom szczegółowości.
Instrukcja montażu - jak widać tyko dwa kroki do pełnego sklejenia.
I wreszcie schemat malowania - najbardziej zastanawia mnie wnętrze - środek. Ma być całe czarne?
Podsumowując dostajemy za grosze dwa działka z obsługą, które są pełne szczegółów i aż zachęcają do sklejania. Gratka dla kolekcjonerów i graczy. Brak tylko podstawki - nie zamierzam jej wykonywać, poczekam na dedykowane podstawki od FtF.
środa, 7 stycznia 2015
Podsumowanie 2014: Wrzesień 1939
Wśród artykułów podsumowujących poprzedni rok nie mogło zabraknąć modeli polskiego producenta, firmy First to Fight. Seria Wrzesień 1939 obfituje w rozmaite modele, a ostatnio nawet dołączyła do nich poprawnie wykonana piechota w popularnej i lubianej przeze mnie skali.
Większość modeli poza piechotą polską prezentowałem na łamach swojego bloga. Ze względu, że ostatnio mam mniej czasu ( w końcu zacząłem pracować w systemie 3 zmianowym), ograniczę się wyłącznie do prezentacji modeli pojazdów. Oczywiście pomalowaną piechotę też pokażę, ale będzie to pewnie gdzieś w okolicach marca-kwietnia i będzie to wyłącznie piechota niemiecka. Inboxy nie kupionych przeze mnie modeli pojawiają się na innych blogach i będę do nich odsyłał na swoim profilu Facebookowym.
Jak kształtowała się seria w tym roku?
Styczeń
W styczniu pojawiły sie dwa modele: SdKfz 265 oraz TK-3.
Oba to przyjemne i łatwe w montażu szkraby. Należy jednak uważać na drobne elementy, jak w większości modeli tego producenta - uzbrojenie, reflektory i narzędzia. Są świetną bazą do fajnych i klimatycznych dioram z epoki.
Luty
Następne w kolejce były Samochód rozpoznawczy Kfz 13 oraz ... nic, bo spowolniono cykl wydawniczy na 3 tygodnie, aczkolwiek wraz z tradycją różnie to bywało, lecz średnio co 3-4 tygodnie dostawaliśmy nowy model.
Ten pojazd podoba mi się prawie najbardziej z całej serii, świetnie wykonany, z ciekawymi detalami, dla fanów podobnych wozów pozycja obowiązkowa.
Marzec
W marcu znów producent uraczył nas jednym modelem, ale za to jakim! Znany już z produkcji innego rodzimego wytwórcy, ale bardzo wdzięczny WZ.34. Posiada również fajny wygląd i jak na tą skalę i przeznaczenie ładnie zdetalizowany. Świetnie będzie nadawał się do większego oddziału wozów pancernych.
Kwiecień
Powrót do znanych pancerów z Panzer 1B i znów Wuzetka Wóz opancerzony WZ.34 II
I tutaj rozczarowanie połowiczne - WZ34 I i II różnią się detalami i wydawanie ich oddzielnie jest zrozumiałe tylko ze względu na inny kadłub, choć to odgrzewany kotlet. Mimo wszystko na potrzeby wargamingu i tak pojazdy kupuje się oddzielnie i tworzy z nich oddział. W każdym razie oba modele trzymają poziom swoich poprzedników.
Maj
W maju znów Panzer tym razem w nowszej wersji: Panzer II Ausf. C
Muszę przyznać, że czym większe pojazdy tego producenta tym większa dokładność i dbałość o szczegóły. Ciekaw jestem czy firma First to Fight będzie w przyszłości wydawać również inne serie albo oddzielne pełnoprawne modele sygnowane własnym logo. Pewnie wielu modelarzy by sie nie pogniewało :)
Czerwiec
I już mamy połowę roku! Co tym razem? Kolejna perełka polskiej motoryzacji czyli Fiat 621 oraz niemiecki Panzer II Ausf. D.
Szczególnie ten pierwszy jest świetnie wykonany, choć ja popełniłem kilka błędów przy jego montażu, to jest świetny do przeróbek na inne wehikuły.
Lipiec
No to mamy wakacje! Dzieci i młodzież się cieszy, studenci odpoczywają przed kampania wrześniową, a co oferuje FtF? Legendarnego już FT-17.
Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać legendy pierwszej wojny, która służyła w polskiej ekipie pancerniaków Września. Ostatnio jeden z egzemplarzy został nawet odnowiony i mogliśmy go widzieć min. na Dniu Niepodległości, biorącego udział w defiladzie. W wersji z lipca mamy ośmiokątną wierzę, dla której ja postawiłem na kamuflaż dla okrągłej. Niedopatrzenie, ale efekt końcowy mi sie podobał.
Sierpień
W Sierpniu zaprezentowano ponownie TKS , którego nie kupiłem, bo dla mnie kupowanie osobnego modelu z różniącą się jedną częścią jest pozbawione sensu - owy karabin powinien znajdować się w zestawie z poprzednim modelem tej samej nazwy. Z punktu widzenia modelarza czy wargamingowca i tak nie ma to znaczenia, ale jakiś taki niesmak pozostał. Poza karaluchem pojawił się świetny Panzer 3 - kolejna z perełek tego producenta. Polecam. Panzer III Ausf. E
Wrzesień
W miesiącu tak ważnym dla serii... nie pojawił się żaden model. To tylko strata dla producenta, można było to świetnie wykorzystać z punktu widzenia marketingowego, aczkolwiek może w tym roku się to uda?
Październik
Ten miesiąc przyniósł długo oczekiwane nadejście piechoty w niemieckiej odsłonie, którą ja porównałem z wyrobem Airfixa tutaj Starcie: First to Fight vs Airfix
Co można o niej powiedzieć? Jak na pierwszy wybór, staroć z lat 70 wypada lepiej i liczniej, aczkolwiek doszły mnie sygnały, że już kolejne wypusty w tym piechota polska jest już dużo lepsza, choć nie miałem okazji sie z nią zetknąć. Poza tym wydano ponownie odgrzewango kotleta Fiata, dodając mu karabin przeciwlotniczy. Oczywiście zestawu nie zakupiłem z wiadomych przczyn.
Listopad i Grudzień
W tych miesiącach pojawiło się uzupełnienie dla piechoty niemieckiej o dowództwo oraz piechota polska, która jest już lepszej jakości i w odpowiedzi na narzekania fanów pakowana jest już w woreczki strunowe co eliminuje uciążliwą obróbkę w okolicach głowy. Za to duży plus dla producenta, takich zestawów brakowało na rynku figurkowo-modelarskim i świetnie wbito się w tą niszę.
Przyszłość?
Co zapowiedziano następne? Broń ciężką dla niemieckiej piechoty, a dalej pewnie coś dla polskiej piechoty. Jeśli częstotliwość wydawanych modeli zostanie niezmieniona to jakieś pojazdy zobaczymy w okolicy marca. Mam jednak nadzieję, że producent nie zmniejszy tempa, modele będą sprzedawać się dobrze, a wargamingowcy zobaczą w końcu zasady i będą mogli je wypróbować na własnej skórze. Zapowiedziano, że całość będzie oparta na rozkazach i kartach dowódczych. Pożyjemy zobaczymy.
Większość modeli poza piechotą polską prezentowałem na łamach swojego bloga. Ze względu, że ostatnio mam mniej czasu ( w końcu zacząłem pracować w systemie 3 zmianowym), ograniczę się wyłącznie do prezentacji modeli pojazdów. Oczywiście pomalowaną piechotę też pokażę, ale będzie to pewnie gdzieś w okolicach marca-kwietnia i będzie to wyłącznie piechota niemiecka. Inboxy nie kupionych przeze mnie modeli pojawiają się na innych blogach i będę do nich odsyłał na swoim profilu Facebookowym.
Jak kształtowała się seria w tym roku?
Styczeń
W styczniu pojawiły sie dwa modele: SdKfz 265 oraz TK-3.
Oba to przyjemne i łatwe w montażu szkraby. Należy jednak uważać na drobne elementy, jak w większości modeli tego producenta - uzbrojenie, reflektory i narzędzia. Są świetną bazą do fajnych i klimatycznych dioram z epoki.
Luty
Następne w kolejce były Samochód rozpoznawczy Kfz 13 oraz ... nic, bo spowolniono cykl wydawniczy na 3 tygodnie, aczkolwiek wraz z tradycją różnie to bywało, lecz średnio co 3-4 tygodnie dostawaliśmy nowy model.
Ten pojazd podoba mi się prawie najbardziej z całej serii, świetnie wykonany, z ciekawymi detalami, dla fanów podobnych wozów pozycja obowiązkowa.
Marzec
W marcu znów producent uraczył nas jednym modelem, ale za to jakim! Znany już z produkcji innego rodzimego wytwórcy, ale bardzo wdzięczny WZ.34. Posiada również fajny wygląd i jak na tą skalę i przeznaczenie ładnie zdetalizowany. Świetnie będzie nadawał się do większego oddziału wozów pancernych.
Kwiecień
Powrót do znanych pancerów z Panzer 1B i znów Wuzetka Wóz opancerzony WZ.34 II
I tutaj rozczarowanie połowiczne - WZ34 I i II różnią się detalami i wydawanie ich oddzielnie jest zrozumiałe tylko ze względu na inny kadłub, choć to odgrzewany kotlet. Mimo wszystko na potrzeby wargamingu i tak pojazdy kupuje się oddzielnie i tworzy z nich oddział. W każdym razie oba modele trzymają poziom swoich poprzedników.
Maj
W maju znów Panzer tym razem w nowszej wersji: Panzer II Ausf. C
Muszę przyznać, że czym większe pojazdy tego producenta tym większa dokładność i dbałość o szczegóły. Ciekaw jestem czy firma First to Fight będzie w przyszłości wydawać również inne serie albo oddzielne pełnoprawne modele sygnowane własnym logo. Pewnie wielu modelarzy by sie nie pogniewało :)
Czerwiec
I już mamy połowę roku! Co tym razem? Kolejna perełka polskiej motoryzacji czyli Fiat 621 oraz niemiecki Panzer II Ausf. D.
Szczególnie ten pierwszy jest świetnie wykonany, choć ja popełniłem kilka błędów przy jego montażu, to jest świetny do przeróbek na inne wehikuły.
Lipiec
No to mamy wakacje! Dzieci i młodzież się cieszy, studenci odpoczywają przed kampania wrześniową, a co oferuje FtF? Legendarnego już FT-17.
Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać legendy pierwszej wojny, która służyła w polskiej ekipie pancerniaków Września. Ostatnio jeden z egzemplarzy został nawet odnowiony i mogliśmy go widzieć min. na Dniu Niepodległości, biorącego udział w defiladzie. W wersji z lipca mamy ośmiokątną wierzę, dla której ja postawiłem na kamuflaż dla okrągłej. Niedopatrzenie, ale efekt końcowy mi sie podobał.
Sierpień
W Sierpniu zaprezentowano ponownie TKS , którego nie kupiłem, bo dla mnie kupowanie osobnego modelu z różniącą się jedną częścią jest pozbawione sensu - owy karabin powinien znajdować się w zestawie z poprzednim modelem tej samej nazwy. Z punktu widzenia modelarza czy wargamingowca i tak nie ma to znaczenia, ale jakiś taki niesmak pozostał. Poza karaluchem pojawił się świetny Panzer 3 - kolejna z perełek tego producenta. Polecam. Panzer III Ausf. E
Wrzesień
W miesiącu tak ważnym dla serii... nie pojawił się żaden model. To tylko strata dla producenta, można było to świetnie wykorzystać z punktu widzenia marketingowego, aczkolwiek może w tym roku się to uda?
Październik
Ten miesiąc przyniósł długo oczekiwane nadejście piechoty w niemieckiej odsłonie, którą ja porównałem z wyrobem Airfixa tutaj Starcie: First to Fight vs Airfix
Co można o niej powiedzieć? Jak na pierwszy wybór, staroć z lat 70 wypada lepiej i liczniej, aczkolwiek doszły mnie sygnały, że już kolejne wypusty w tym piechota polska jest już dużo lepsza, choć nie miałem okazji sie z nią zetknąć. Poza tym wydano ponownie odgrzewango kotleta Fiata, dodając mu karabin przeciwlotniczy. Oczywiście zestawu nie zakupiłem z wiadomych przczyn.
Listopad i Grudzień
W tych miesiącach pojawiło się uzupełnienie dla piechoty niemieckiej o dowództwo oraz piechota polska, która jest już lepszej jakości i w odpowiedzi na narzekania fanów pakowana jest już w woreczki strunowe co eliminuje uciążliwą obróbkę w okolicach głowy. Za to duży plus dla producenta, takich zestawów brakowało na rynku figurkowo-modelarskim i świetnie wbito się w tą niszę.
Przyszłość?
Co zapowiedziano następne? Broń ciężką dla niemieckiej piechoty, a dalej pewnie coś dla polskiej piechoty. Jeśli częstotliwość wydawanych modeli zostanie niezmieniona to jakieś pojazdy zobaczymy w okolicy marca. Mam jednak nadzieję, że producent nie zmniejszy tempa, modele będą sprzedawać się dobrze, a wargamingowcy zobaczą w końcu zasady i będą mogli je wypróbować na własnej skórze. Zapowiedziano, że całość będzie oparta na rozkazach i kartach dowódczych. Pożyjemy zobaczymy.
czwartek, 2 października 2014
Starcie: First to Fight vs Airfix -> figurki piechoty
Dziś miały być Messerschmitty. Miały, dopóki nie dorwałem w swoje ręce nowego numeru serii Wrzesień 1939, w którym umieszczono jednostki niemieckiej piechoty z okresu kampanii wrześniowej.
W internecie wrzawa, ponieważ środowisko modelarskie/wargamingowe podzieliło się na tych broniących polskie wypusty, jak i tych podchodzących do nich bardzo krytycznie. Postanowiłem wstrzymać się z zakupem, zanim nie pojawią się pierwsze recenzje i ponownie zdania były podzielone. Dlatego aby na własnej skórze przekonać się z czym to się je, dziś wieczorem kupiłem swoją piechotę. Celem tego artykułu nie będzie jednoznaczna ocena zestawu, lecz porównanie go z produktem konkurencyjnym, sprzedawanym w podobnym przedziale cenowym ( około 20 zł ).
Najpierw pudełka, tutaj zdecydowanie na plus polskiej firmy. Może niektórzy nie zwracają uwagi na opakowanie, powtarzając że nie ocenia się książki po okładce. Ale sami przyznajcie widząc oba pudełka w sklepie, na które zwrócilibyście uwagę? No właśnie.
Airfix oszczędza po całości - brak kolorów, brak opisów, jedynie naklejka z podstawowymi ostrzeżeniami. Znów lepsi są Polacy - pełny wykaz kolorów, a figurki pokolorowane. Do tego w gratisie pełnowartościowa gazetka z poradnikiem malowania i opisem uzbrojenia!
Po lewej FtF, po prawej czerwoni. Wrzesień dał 24 figurki w 8 pozach, czerwoni natomiast 48 figurek w 7 pozach. Jedni dali np. żołnierza rzucającego granat, drudzy czołgającego się i prawdopodobnie dowódcę.
Wrzesień oferuje miękki plastik. Jednak po dogłębnych oględzinach nie do końca tak jest. Owszem lufy karabinów wyginają się, lecz sam korpus jest jakby twardszy. Na minus zasługuje tutaj łączenie figurek z wypraską: głowa to NAJGORSZE miejsce łączenia figurki. Można było równie dobrze zrobić to np. z ramieniem, które łatwiej byłoby oczyścić. Poza tym, widać na zdjęciu zachowano szczegóły - są jakby głębsze i tutaj jest dobrze. Poniżej zdjęcia poszczególnych poz przyjętych przez żołnierzy.
Teraz przejdźmy do Airfixa. Przede wszystkim warto podkreślić, że figurki mają już sporo lat. Moje pudło jest w miarę nowe. bo z 2012 roku, ale warto zaznaczyć, że w 2008 i 2006 roku dokonano przepakowania, więc można podejrzewać, że są to figurki z lat 90, a nawet starsze. Mimo to wydają się bardziej szczegółowe - włoscy żołnierze wprawdzie posiadają inne mundury, uzbrojenie, lecz ich ekwipunek odlano dokładniej. Wszystko psuje jednak plastik, również miękki, który nawet w korpusie jest gorszej jakości, niż Wrześniowy. Ustrzeżono się jednak nadlewów wokół obwodu figurki, który występuje w figurkach polskiej firmy. Poniżej zdjęcia poszczególnych żołnierzy.
Co jeszcze rzuciło mi się w oczy. Podstawki - wprawdzie brak ich w obu pudełkach, lecz rozmiar "podłóg" figurek w pudełku od First to Fight sugeruje, że będą również wypuszczone dedykowane podstawki. Te od czerwonych są różnych rozmiarów co dyskwalifikuje je, do umieszczenia na większych podstawach - można użyć ich luzem, bądź na dioramach.
Poniżej porównania poszczególnych wypustów.
Kto więc wygrywa? Nikt, bo każdy z tych zestawów ma wady i zalety -> Niemcy są twardsi, włosi bardziej szczegółowi, Wrzesień dostanie podstawki, Air nie, FtF źle połączył figurki z ramką, Włosi są zbyt powtarzalni. Każdy musi wybrać sam, co bardziej mu pasuje, jednak tak naprawdę i tak wszystko okazuje się po malowaniu, a na pewno będę pokazywał je na swoim blogu, zachęcam więc do zaglądania do mnie, wkrótce armie dostaną kolorów i przede wszystkim modelarskiego życia.
W internecie wrzawa, ponieważ środowisko modelarskie/wargamingowe podzieliło się na tych broniących polskie wypusty, jak i tych podchodzących do nich bardzo krytycznie. Postanowiłem wstrzymać się z zakupem, zanim nie pojawią się pierwsze recenzje i ponownie zdania były podzielone. Dlatego aby na własnej skórze przekonać się z czym to się je, dziś wieczorem kupiłem swoją piechotę. Celem tego artykułu nie będzie jednoznaczna ocena zestawu, lecz porównanie go z produktem konkurencyjnym, sprzedawanym w podobnym przedziale cenowym ( około 20 zł ).
Najpierw pudełka, tutaj zdecydowanie na plus polskiej firmy. Może niektórzy nie zwracają uwagi na opakowanie, powtarzając że nie ocenia się książki po okładce. Ale sami przyznajcie widząc oba pudełka w sklepie, na które zwrócilibyście uwagę? No właśnie.
Airfix oszczędza po całości - brak kolorów, brak opisów, jedynie naklejka z podstawowymi ostrzeżeniami. Znów lepsi są Polacy - pełny wykaz kolorów, a figurki pokolorowane. Do tego w gratisie pełnowartościowa gazetka z poradnikiem malowania i opisem uzbrojenia!
Po lewej FtF, po prawej czerwoni. Wrzesień dał 24 figurki w 8 pozach, czerwoni natomiast 48 figurek w 7 pozach. Jedni dali np. żołnierza rzucającego granat, drudzy czołgającego się i prawdopodobnie dowódcę.
Wrzesień oferuje miękki plastik. Jednak po dogłębnych oględzinach nie do końca tak jest. Owszem lufy karabinów wyginają się, lecz sam korpus jest jakby twardszy. Na minus zasługuje tutaj łączenie figurek z wypraską: głowa to NAJGORSZE miejsce łączenia figurki. Można było równie dobrze zrobić to np. z ramieniem, które łatwiej byłoby oczyścić. Poza tym, widać na zdjęciu zachowano szczegóły - są jakby głębsze i tutaj jest dobrze. Poniżej zdjęcia poszczególnych poz przyjętych przez żołnierzy.
Teraz przejdźmy do Airfixa. Przede wszystkim warto podkreślić, że figurki mają już sporo lat. Moje pudło jest w miarę nowe. bo z 2012 roku, ale warto zaznaczyć, że w 2008 i 2006 roku dokonano przepakowania, więc można podejrzewać, że są to figurki z lat 90, a nawet starsze. Mimo to wydają się bardziej szczegółowe - włoscy żołnierze wprawdzie posiadają inne mundury, uzbrojenie, lecz ich ekwipunek odlano dokładniej. Wszystko psuje jednak plastik, również miękki, który nawet w korpusie jest gorszej jakości, niż Wrześniowy. Ustrzeżono się jednak nadlewów wokół obwodu figurki, który występuje w figurkach polskiej firmy. Poniżej zdjęcia poszczególnych żołnierzy.
Co jeszcze rzuciło mi się w oczy. Podstawki - wprawdzie brak ich w obu pudełkach, lecz rozmiar "podłóg" figurek w pudełku od First to Fight sugeruje, że będą również wypuszczone dedykowane podstawki. Te od czerwonych są różnych rozmiarów co dyskwalifikuje je, do umieszczenia na większych podstawach - można użyć ich luzem, bądź na dioramach.
Poniżej porównania poszczególnych wypustów.
Kto więc wygrywa? Nikt, bo każdy z tych zestawów ma wady i zalety -> Niemcy są twardsi, włosi bardziej szczegółowi, Wrzesień dostanie podstawki, Air nie, FtF źle połączył figurki z ramką, Włosi są zbyt powtarzalni. Każdy musi wybrać sam, co bardziej mu pasuje, jednak tak naprawdę i tak wszystko okazuje się po malowaniu, a na pewno będę pokazywał je na swoim blogu, zachęcam więc do zaglądania do mnie, wkrótce armie dostaną kolorów i przede wszystkim modelarskiego życia.
piątek, 15 sierpnia 2014
Kings of War - drugi oddział
Przez ostatnie dni nie było postów na blogu, bo działałem przy szkieletach z KoW. Dziś prezentuję efekt prac kilku ostatnich dni - gotowe dwa oddziały. Jeden jeszcze czeka na uzupełnienia, ale to, co widać, to efekt końcowy. Rennard zaproponował jeszcze dorobienie sztandarów dla każdego z oddziałów, ale muszę się dokształcić w tym temacie, bowiem takowe nie były dołączone do pudełka.
W następnym tygodniu nadal będę pracował nad szkieletami. Do zrobienia został mi jeszcze jeden 20 osobowy oddział szkieletów, oddział ghuli, oddział zombie i katapulta.
W następnym tygodniu nadal będę pracował nad szkieletami. Do zrobienia został mi jeszcze jeden 20 osobowy oddział szkieletów, oddział ghuli, oddział zombie i katapulta.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
