Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1:35. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1:35. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 stycznia 2015

7TP dwuwieżowy, Mirage Hobby, skala 1:35 cz.1


 Budowa pokraki trwa. W zasadzie część konstrukcyjna gotowa jest w 90 %. Dlatego publikuję dotychczasowy przebieg prac nad tym modelem. Już przy klejeniu wież okazało się, że spasowanie niektórych części jest mizerne. Co gorsze jak już pisałem w dwóch przypadkach musiałem ratować połamane elementy.


Wózki jezdne. Jeden z nich miał nieodlany kawałek, który musiałem uzupełnić szpachlówką. Do przeżycia, aczkolwiek dużo z tym roboty.


Wanna pojazdu. Każda ściana była oddzielna, co było utrudnieniem. Co gorsza na bocznej ściance nie odlał się jeden róg, co spowodowało powstanie sporej dziur, którą zaplombowałem sporą ilością szpachli. Poza tym spasowanie było dosyć znośne. 


Jak to napisał jeden z was -> faktura plastiku przypomina starą mydelniczkę. 


Tworzywo nie tylko dziwnie reagowało z klejem, ale również z farbami. Dał się we znaki wiek wyprasek, choć inne renomowanych producentów z lat 70 nie wykazywały tego problemu. 


Kolejnym trudnym elementem były przednie włazy załogi - ciężko było je spasować z górną płytą pancerza.


Tutaj jeszcze bez tylnego zderzaka i w kolorze wyprasek. Na niego nałożyłem biały kolor podkładu, aby rozjaśnić barwy nakładane. 


Które i tak wyszły nieco za ciemne. Przy doborze farb kierowałem się obrazkiem z pudełka. 


Brąz wyszedł trochę za gęsty, a jako, że kombinowałem z zielenią widać ostateczne rozmycie po nałożeniu ostatniej warstwy starej już Pactry. Kolejnym etapem będą obicia i zacieki oraz dołączenie podwozia i innych drobnych elementów.

sobota, 10 stycznia 2015

7TP dwuwieżowy, Mirage Hobby, skala 1:35 - inbox

Wraz z nowym rokiem powrót do pancerki i do polskich projektów, które były mniej, lub bardziej dopracowane. Mowa o czołgu 7TP, w wersji dwu wieżowej. Model zakupiłem w lokalnej księgarni za jakieś 20 zł? Kiedy go kupowałem to nawet myślałem, że będę miał co kleić. Po ulepieniu obu kompletnych wież moja mina dosyć zrzedła.


Pudełko niestety trochę poniszczone, ale grafika frontowa zachowała się nienaruszona. 


Grafiki reprezentujące malowanie, które w wersji czarno-białej są również umieszczone w instrukcji. Niestety nie posiadam jakikolwiek oznaczeń, lecz wybrałem dolną wersję malowania.


Model posiada sporo części, szczególnie tych związanych z układem jezdnym.


Wieże składają się z kilku odrębnych części i są odlane z jasnego plastiku. Co jednak zastanawiające, to niejednolity kolor wyprasek - tak jakby masa była niedokładnie wymieszana, albo otrzymano ją w złej temperaturze. Należy jednak pamiętać, że model pochodzi ( według pudełka) z lat 90. Co nie zmienia faktu, że widzę taki efekt pierwszy raz.


Na pierwszy rzut oka części wydają się być wytworzone dokładnie i solidnie.


 Niestety przy dogłębniejszych oględzinach można dostrzec spore skazy i kruszenie się plastiku jeszcze przed wycięciem z ramek! Nie wiem czy to efekt czasu, wynik jego przechowywania czy technologii, w jakiej został wykonany. Ciekawi mnie czy nowe, pakowane obecnie w pudła zestawy są podobnej jakości.


Jak widać na zdjęciach sporo jest drobniejszych elementów, które łatwo złamać. Niestety plastik nie jest w ogóle plastyczny - jest kruchy i bardzo łamliwy. To spora wada, choć może cena go usprawiedliwia.


Kilka części na tej ramce w ogóle nie bierze udziału w klejeniu. Świetnie nadadzą się do prób malarskich. 


Łączenie poszczególnych elementów z ramką jest dosyć dobrze przemyślane. 


W pudle ( właściwie w woreczku foliowym) znalazłem gąsienice. Najpierw byłem tym faktem zniesmaczony, lecz potem przy klejeniu wież dziękowałem producentom za to, że nie kazali mi się męczyć z ich wersją kruchych ogniw z plastiku.


Instrukcja jest z jednej strony czytelna, lecz już w pierwszym kroku są popełnione błędy z numeracją części, lecz w tanich zestawach za dychę-dwie to raczej standard. 



A to wynik pierwszego kroku. Niestety nic nie tłumaczy bardzo małego spasowania części. Co więcej elementy dosłownie łamały mi się w rękach! Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, aby część połamała mi się dosłownie podczas trzymania jej w ręku i leciutkim skrobaniu nożem! Tak wieże wyglądają pokracznie i obawiam się, że nawet szpachla niewiele tutaj pomoże. Spore nadlewy bardzo utrudniają obrobienie części, a te nawet po szlifowaniu nie za bardzo chcą do siebie pasować.

Jest to dla mnie spore rozczarowanie, tym bardziej, że Czajkę tego samego producenta kleiło mi się świetnie. Tym bardziej mnie to martwi ze względu na wielkość modelu, który powinien kleić się łatwiej. Ciężko tutaj o jakąkolwiek pozytywną ocenę dla producenta.

Plusy:

+ gąsienice - nie jesteśmy zmuszeni męczyć się z plastikami
+ polski sprzęt wojskowy, którego mamy niedobór na rynku modelarskim
+ kolorowy schemat malowania
+ dobre łączenie części z ramką

Minusy:
- kruchość!
- łamliwość!
- spasowanie!
- błędy w instrukcji

Ocena: 2/10

piątek, 31 października 2014

20mm Flak 38, Tamiya skala 1:35 finał

Przedstawiam pełną galerię 18 zdjęć mojego modelu, myślę, że jest to jeden z lepszych modeli, jakie wyszły spod mojej ręki, co widać w Waszych komentarzach oraz w odzewie na profilu FB. Owszem model ma swoje wady, jak każdy, ale myślę, że wszystko powoli idzie w dobrym kierunku. Ale dosyć już pisania zapraszam do oglądania i dzielenia się wrażeniami.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

środa, 29 października 2014

20mm Flak 38, Tamiya skala 1:35, cz.2

Model już jest praktycznie gotowy, ale przedstawię jeszcze resztę zdjęć z procesu jego tworzenia, aby w piątek przedstawić na blogu galerię końcową, której część będzie można znaleźć na profilu Facebookowym.


Zdjęcia robiłem o różnych porach dnia, raz w świetle dziennym, raz w sztucznym. 


Siedzenie malowałem kolorem Oak Brown


 Reszta modelu to Uniform Grey.


Wbrew zaleceniom instrukcji i grafiki na pudełku oparcie pozostawiłem w szarym kolorze. Brakło poszewek po prostu :D


Po pomalowaniu samego działa resztę elementów malowałem w ramkach przed wycięciem i obróbką.. to ułatwiło mi dalszy montaż modelu. 


Tutaj działo na stanowisku stacjonarnym z gotowym kolorze bazowym. 


Osłony przed pociskami i odłamkami. 


Widok od strony obsługi działa. 


Tutaj przy dodatkowym oświetleniu. Na tym etapie widać jeszcze niedomalowania i niedoskonałości, które poprawiłem bądź pogłębiłem w dalszych pracach. 


urządzenia celownicze. Tutaj popełniłem błąd przy obróbce. Dolny wspornik powinien wejść w swego rodzaju ucho, które ułamało mi się przy czyszczeniu części, jakoś jednak to wygląda. 


Tutaj niepublikowane jeszcze "podwozie", służące do transportu działa.


Działo wygląda jak nowe, prosto z fabryki, jednak takim nie jest. 


Wszystko złożone w jedną całość, którą przedstawiano również na pudełku. 

 

W piątek opublikuję pełną galerię modelu już z gotowymi otarciami, washem oraz weatheringiem ( ubrudzeniem, potocznie upaćkaniem modelu). Do częściowej galerii zapraszam już dziś wieczorem na moim profilu na Facebooku: https://www.facebook.com/warmodeling