Na jasno zielono pomalowane wnętrze wieży przykleiłem nazwijmy to przedział amunicyjny - zasobniki na pociski.
A tutaj zmontowane z 10 elementów działo, które ma spory kaliber :)
Następnie zbudowałem i pomalowałem podest dla obsługi wieży, który będzie znajdować się wewnątrz czołgu.
Niestety okazało się że sklejona wieża z podestem nie chciały przejść przez obręcz w kadłubie, dlatego musiałem ją nieco zeszlifować. Wtedy bez problemu połączyłem kadłub z wieżą.
Po zespoleniu górnej i dolnej części od razu przymocowałem pomalowane na zielono działo. Postanowiłem wieżę i działo pozostawić w tym jednolitym kolorze.
A tutaj natomiast widzimy resztę z ekipy Jacksona - Jerrego i Jeffreya. Pełnią rolę ładowniczego i dowódcy czołgu, a w zamian za tak ważną służbę otrzymali czerwone hełmy. Dodatkowo zwashowałem figurki.
I już wszyscy na miejscu. Przymocowałem boczne obręcze przy pomocy kropelki i namalowałem pod nimi zacieki. Wszystko prawie gotowe brakuje jeszcze tylko karabinu i kalek.
W pełni gotowości grupa bojowa może ruszyć do akcji.
Zdjęcie porównawcze z innymi pojazdami. Po lewej Sherman z Italeri w skali 1:72, po prawej IS-3 z Airfixa w skali 1:76.
Te farby brały udział w malowaniu pojazdu. Dosyć sporo różnych odcieni, chyba jeszcze nigdy nie wykorzystałem takiej ilości różnorodnych kolorów na jednym modelu.
Jones od razu dołączył do oddziału, który dostał oznaczenia bojowe, czyli kalkomanie. :)
I to by było na tyle odnośnie tego zdawałoby się słabego modelu, który początkowo oceniłem tak słabo. Po złożeniu i pomalowaniu cieszy oko i co najważniejsze wyróżnia się na mojej półce z modelami. Choć z drugiej strony jeśli ponownie miałbym składać tego niszczyciela, to zdecydowanie wybrałbym innego producenta.
Czas wracać do modeli wrześniowych, bo mamy pewne opóźnienia i zaległości w tej materii.