Etykiety
- 1:100 (4)
- 1:35 (11)
- 1:48 (9)
- 1:72 (81)
- 1:76 (7)
- Airfix (12)
- Festiwale Modelarskie (2)
- Filmy (8)
- Flames of War (4)
- Historia (17)
- Italeri (11)
- Plastyk (9)
- Poradnik (5)
- RPM (5)
- Recenzja (24)
- Tamyia (6)
- Uni Models (1)
- Wrzesień 1939 (36)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 czerwca 2015
Westland Lynx - rys historyczny
Heli powoli powstaje ( tym razem udało mi się ogarnąć płozy! :D ), tymczasem zapraszam na rys historyczny :)
poniedziałek, 8 czerwca 2015
środa, 25 marca 2015
Gloster Javelin - rys historyczny
Przy okazji budowy Javelina postanowiłem zgodnie ze swoim zwyczajem opisać jego historię. Niestety jest to mało znany samolot, nawet polska Wikipedia ma na ten temat ledwo kilka zdań do powiedzenia. Dlatego posiłkując się źródłami ze stron zagranicznych przybliżę krótko kilka faktów na jego temat.
Samolot tego typu został zamówiony w odpowiedzi brytyjskiego lotnictwa na nowo powstające samoloty bombowe. Miał to być przeciwnik szybki i potrafiący działać o każdej porze dnia i nocy, niezależnie od warunków pogodowych. Na równi z nim powstawał samolot Sea Vixen.
Mimo silnej konkurencji, pierwszy prototyp został oblatany w listopadzie roku 1951, w wariancie FAW.1. Podczas kilkuletnich testów myśliwiec wykazywał sporo problemów w sterowności i stabilności. Dwa lata później wytworzono drugi prototyp, w którym wprowadzono szereg zmian w tym łukowate skrzydło i ulepszoną powierzchnię skrzydeł. W Marcu 53 roku trzeci prototyp został już wyposażony po raz pierwszy w broń i radar.
Rok 1954 przyniósł ze sobą nowe poprawki i powstanie dwóch kolejnych prototypów. Piąty z kolei w marcu tamtego roku osiągnął prędkość przejścia przez barierę dźwięku nad Londynem, co spotkało się z falą krytyki. Mimo paliwożerności i pewnych problemów postanowiono część maszyn wczesnych wersji wprowadzić do służby. Kolejne prototypy były zmieniane pod względem szerokości tyłu kadłuba, czy układu skrzydeł.
Przed rokiem 1960 w końcu wystrzelono rakiety firestreak i zestrzelono drona Meteor.W 9, ostatnim prototypie wprowadzono sondę do tankowania.
Mimo swoich niedoskonałości był uznawany za przeciwnika dla sowieckich bombowców. Jednak przez swoje ograniczenia konstrukcyjne Javelin był bombowcem średniego zasięgu. Co gorsze Sea Vixen przewyższał go parametrami.
Wraz z nastaniem ery coraz doskonalszych myśliwców, samolot ten został zastąpiony przez English Electric Lightning -> jego następca wyparł go z baz w Wielkiej Brytani i Niemczech gdzie Javelin był używany do roku 1965. Natomiast w roku 1964 odnotowano jego zwycięstwo podczas Kryzysu Malezyjskiego, kiedy indonezyjski C-130 rozbił się próbując ominąć angielski odrzutowiec.
Dane techniczne:
Gloster Javelin FAW.Mk 1
Kraj pochodzenia: Wielka Brytania
Wprowadzenie do służby: 1956
Ilość wyprodukowanych sztuk: 435
Kraj pochodzenia: Wielka Brytania
Wprowadzenie do służby: 1956
Ilość wyprodukowanych sztuk: 435
Załoga: 2
Długość: 17.15 m
Szerokość:15.85 m
Wysokość: 4.88 m
Waga (pusty): 10,886 kg
Waga (z obciążeniem): 14,324 kg
Silniki: 2 x Armstrong Siddeley Sapphire ASSa.6 turbojet engines
Prędkość maksymalna: 1,141 km/h
Maksymalny zasięg: 1,530 km
Szybkość wznoszenia: 1,648 m/min
Uzbrojenie
2 x działko 30mm
Późniejsze odmiany zostały uzbrojone w 4 rakiety Firestreak
2 x działko 30mm
Późniejsze odmiany zostały uzbrojone w 4 rakiety Firestreak
źródła:
http://www.thunder-and-lightnings.co.uk/javelin/history.php
http://www.militaryfactory.com/aircraft/detail.asp?aircraft_id=311
poniedziałek, 2 marca 2015
Mistel - kiedy bombowiec staje się bombą
Czytając najnowszy numer czasopisma historycznego Nowa Technika Wojskowa Historia ( NTWH 0.3-04.2015) natknąłem się na interesujący artykuł, dotyczący niemieckiej konstrukcji szerzej znanej jako Mistel. W tym artykule postaram się pokrótce opisać czym owa Jemioła ( tak tłumaczy się słowo Mistel) była.
Koncepcja tej konstrukcji powstała na początku lat 40 przy okazji opracowywania celownika automatycznego przeznaczonego do zrzucania bomb przez samoloty. Konstruktor Siegfried Holzbauer wpadł jednak na pomysł, aby zamiast bomby pod kadłubem myśliwca umieścić zużyty bądź w miarę sprawny samolot bombowy. W ten sposób przewidywano, umożliwienie nalotu celów o wymiarach 15x15 metrów.
Po testach w roku 1943 zdecydowano się jako bomby użyć samolotu Junkers 88 w różnych wersjach. Natomiast samolotem sterującym początkowo miał być Messerschmitt 109 w wersji F-4. Zestaw przeszedł pozytywne testy w lutym 44 roku. Dodatkowo opracowano głowicę bojową zawierającą 1800 kg materiałów wybuchowych, którą montowano na przodzie Junkersa, w miejsce przedziału dla załogi pilotów.
Powstały ostatecznie 3 wersje Misteli. Wersja Mistel- 2 różniła się od pierwszej tym, że zamiast Messerschmitta, użyto samolotu Fw 190A. Natomiast Mistel - 3 umożliwiał używanie przez Fokę paliwa znajdującego się w zbiornikach paliwa Junkersa. Było to możliwe dzięki zastosowaniu tych samych silników w obu samolotach ( Junkers występował tutaj w wersji G, czyli przeznaczonej do działań nocnych).
Tak połączone samoloty okazały się jednak nie tylko trudne w użytkowaniu ( głowicę bojową demontowano po powrocie samolotu na lotnisko, aby zbytnio nie obciążać kół konstrukcji, kiedy ta znajdowała się na płycie lotniska. O ile oczywiście pilot wracał w całości do macierzystego portu, co zdarzało się niezwykle rzadko), ale również w samym sterowaniu.
Łącznie zbudowano 250 Misteli, w tym wersji szkolnej. Jak wyglądały ich zmagania na froncie? Bez większych sukcesów. Wiele z nich rozbiło się podczas startu, bądź lądowania, część została po prostu zestrzelona przez lotnictwo aliantów, zanim odrzucony został bombowiec. W jednym przypadku nie zadziałało odłączenie i pilot M109 musiał się katapultować.
Ładunki bombowców używane były głównie do niszczenia mostów na Wiśle i Odrze, aby zatrzymać armię sowiecką. Rzadko kiedy jednak udawało się trafiać taką kobyłą, co wcale nie dziwi. Mimo wszystko standardowe użycie bomb w bombowcach było o wiele bardziej skuteczne. Myślę, że pomysł był bardzo chybiony - bardziej opłacalne byłoby wyremontowanie zużytych Junkersów niż przekształcanie ich w sterowaną bombę.
Pod koniec wojny resztki tej cudownej broni zostały zniszczone w nalotach na lotniska III Rzeszy bądź podczas akcji przez lotnictwo i artylerię przeciwlotniczą. Należy jedynie wspomnieć o jednej udanej akcji, która zakończyła się sukcesem - zbombardowano most kolejowy w Steinau oraz z powodzeniem zniszczono kilka mostów pontonowych. Mimo to było to za mało aby odwrócić losy wojny, która i tak była bliska zakończeniu.
Koncepcja tej konstrukcji powstała na początku lat 40 przy okazji opracowywania celownika automatycznego przeznaczonego do zrzucania bomb przez samoloty. Konstruktor Siegfried Holzbauer wpadł jednak na pomysł, aby zamiast bomby pod kadłubem myśliwca umieścić zużyty bądź w miarę sprawny samolot bombowy. W ten sposób przewidywano, umożliwienie nalotu celów o wymiarach 15x15 metrów.
Po testach w roku 1943 zdecydowano się jako bomby użyć samolotu Junkers 88 w różnych wersjach. Natomiast samolotem sterującym początkowo miał być Messerschmitt 109 w wersji F-4. Zestaw przeszedł pozytywne testy w lutym 44 roku. Dodatkowo opracowano głowicę bojową zawierającą 1800 kg materiałów wybuchowych, którą montowano na przodzie Junkersa, w miejsce przedziału dla załogi pilotów.
Powstały ostatecznie 3 wersje Misteli. Wersja Mistel- 2 różniła się od pierwszej tym, że zamiast Messerschmitta, użyto samolotu Fw 190A. Natomiast Mistel - 3 umożliwiał używanie przez Fokę paliwa znajdującego się w zbiornikach paliwa Junkersa. Było to możliwe dzięki zastosowaniu tych samych silników w obu samolotach ( Junkers występował tutaj w wersji G, czyli przeznaczonej do działań nocnych).
Tak połączone samoloty okazały się jednak nie tylko trudne w użytkowaniu ( głowicę bojową demontowano po powrocie samolotu na lotnisko, aby zbytnio nie obciążać kół konstrukcji, kiedy ta znajdowała się na płycie lotniska. O ile oczywiście pilot wracał w całości do macierzystego portu, co zdarzało się niezwykle rzadko), ale również w samym sterowaniu.
Łącznie zbudowano 250 Misteli, w tym wersji szkolnej. Jak wyglądały ich zmagania na froncie? Bez większych sukcesów. Wiele z nich rozbiło się podczas startu, bądź lądowania, część została po prostu zestrzelona przez lotnictwo aliantów, zanim odrzucony został bombowiec. W jednym przypadku nie zadziałało odłączenie i pilot M109 musiał się katapultować.
Ładunki bombowców używane były głównie do niszczenia mostów na Wiśle i Odrze, aby zatrzymać armię sowiecką. Rzadko kiedy jednak udawało się trafiać taką kobyłą, co wcale nie dziwi. Mimo wszystko standardowe użycie bomb w bombowcach było o wiele bardziej skuteczne. Myślę, że pomysł był bardzo chybiony - bardziej opłacalne byłoby wyremontowanie zużytych Junkersów niż przekształcanie ich w sterowaną bombę.
Pod koniec wojny resztki tej cudownej broni zostały zniszczone w nalotach na lotniska III Rzeszy bądź podczas akcji przez lotnictwo i artylerię przeciwlotniczą. Należy jedynie wspomnieć o jednej udanej akcji, która zakończyła się sukcesem - zbombardowano most kolejowy w Steinau oraz z powodzeniem zniszczono kilka mostów pontonowych. Mimo to było to za mało aby odwrócić losy wojny, która i tak była bliska zakończeniu.
sobota, 6 grudnia 2014
Bell AH-1 Cobra - rys historyczny
Prawie miesiąc temu zapowiedziałem artykuł na temat sklejanego przeze mnie modelu helikoptera AH-1 Cobra.
Pochodzenie
Protoplastą Cobry był helikopter produkowany pod nazwą UH-1 Iroquois Huey, którego zaczęto opracowywać w 1955 roku. Minęło jednak jeszcze kilka lat, bowiem dopiero w latach 59-61 dostarczano je dla wojska. Początkowo mieścił tylko 6 osób i był napędzany silnikiem o mocy 860 KM. Jednak podczas działań wojennych na terytorium Wietnamu pokazał, że potrzebna jest maszyna mocniejsza i pojemniejsza. Dlatego wydłużono kadłub, zamontowano mocniejszy ponad 1000 konny silnik oraz dozbrajano te początkowo bezbronne jednostki, które wykorzystywano jako wsparcie dla jednostek lądowych. Był używany w wielu krajach, wyprodukowano około 16 tyś sztuk i można go spotkać jeszcze do dziś, mimo tego, że jego produkcję zakończono w 86 roku.
Atakująca kobra
O ile jednak Huey był głównie śmigłowcem wsparcia, o tyle Cobra, była od początku projektowana jako helikopter szturmowy, zdolny do samodzielnych ataków na pozycje nieprzyjaciela. Jednym z podstawowych zadań nowej maszyny miało być również eskortowanie innych oddziałó, do czego niezdolne były ówczesne inne jednostki latające.
Firma Bell, którą wykluczono z tego konkursu stworzyła swoją maszynę, która była na tyle szybka i lekka, że zwróciła na siebie uwagę komisji, co więcej pobiła również rekord prędkości lecąc 318 km/h. Dodatkowo za tym, aby wybrać Cobrę na produkowany helikopter eskortujący były potrzeby armii w Wietnamie oraz jego gotowość do produkcji. Producenci czerpali sporo z własnych doświadczeń nad Hueyem, co sprawiło, że mogli od razu przystąpić do tworzenia nowego śmigłowca.
Jak to jest zrobione?
AH-1 sterowany jest przez dwóch pilotów, można go poznać po wąskim kadłubie i tym, że jako jedyny w tej klasie posiada podwozie w formie płozy zamiast kołowego. Konstrukcja wykonana jest z aluminium, a szerokość nie przekracza jednego metra. Pojazd przedzielony jest na 3 segmenty (pilotów, napęd i zbiornik paliwa oraz część ogonowa). W kabinie na przednim siedzeniu zobaczyc możemy strzelca, na tylnym pilota.
Montowano przeróżne wersje napędów w tym dwusilnikowe. W zależności od wersji były to :
1100 KM (AH-1G i AH-1Q) lub 1800 KM (pozostałe).
Wersje dwusilnikowe:
900 KM (AH-1J)
800 KM (AH-1T)
1680 KM (AH-1W i AH-1Z)
Początkowo wyposażenie Cobry zawierało celowniki optyczne, ale z czasem zastąpiono je nowocześniejszymi systemami celowania, umożliwiającymi również walkę w nocy. Ponadto piloci posiadali wiele systemów w tym nawigację, systemy wspomagające walkę, oraz obecnie ostrzegające przed naświetleniem przez laser.
Uzbrojenie to przede wszystkim karabiny maszynowe oraz granatniki automatyczne kalibru 40 mm. Wprowadzono również trójlufową wieżyczkę. Do podwieszanego arsenału zaliczyć można pociski kierowane i niekierowane, przeciwlotnicze czy nawet przeciwpancerne, co umożliwia walkę z jednostkami naziemnymi na szerszą skalę i z większą skutecznością.
Na przestrzeni ostatnich 50 lat powstało wiele wersji tego śmigłowca. Ja wymienię tylko kilka, w tym ten klejony przeze mnie (AH-1G).
AH-1G - pierwsza wersja produkcyjna niezdolna do przenoszenia pocisków rakietowych.
AH-1Q - wersja uzbrojona już w pociski TOW. Co ciekawe projekt powstał na potrzeby zwalczania śmigłowców będących na służbie w wojskach Układu Warszawskiego, czyli także u nas w Polsce.
AH-1E - wzmocniona i lepiej uzbrojona wersja wyposażona w trójlufowe działka, o których wcześniej wspominałem.
AH-1J - produkowany dla marynarki wojennej USA wyposażony w dwa silniki
AH-1W i 1Z - wersje wyposażone w nowoczesny sprzęt wyprodukowany między 80-96 roku w tym w celownik laserowy, pylony pozwalające umieścić prawie 20 podwieszanych pocisków, czy 4 łopatowe wirniki. Obie modernizacje nastąpiły w wyniku braku funduszy na zastąpienie Cobry nowocześniejszych AH-64- Apachem.
AH-1 wykorzystywany był w wielu krajach w tym w USA, Hiszpanii, Japonii, Pakistanie, Korei Południowej, na Tajwanie czy w Izraelu. Obecnie jest używany przez armie Izraela, Iranu, Turcji
i Pakistanu.
Dane techniczne:
AH-1G AH-1W AH-1Z
źródło: http://www.defence24.pl/news_smiglowiec-szturmowy-bell-ah-1-cobra
Linki i źródła:
http://www.defence24.pl/news_smiglowiec-szturmowy-bell-ah-1-cobra
http://www.militaryfactory.com/aircraft/detail.asp?aircraft_id=13
Pochodzenie
Protoplastą Cobry był helikopter produkowany pod nazwą UH-1 Iroquois Huey, którego zaczęto opracowywać w 1955 roku. Minęło jednak jeszcze kilka lat, bowiem dopiero w latach 59-61 dostarczano je dla wojska. Początkowo mieścił tylko 6 osób i był napędzany silnikiem o mocy 860 KM. Jednak podczas działań wojennych na terytorium Wietnamu pokazał, że potrzebna jest maszyna mocniejsza i pojemniejsza. Dlatego wydłużono kadłub, zamontowano mocniejszy ponad 1000 konny silnik oraz dozbrajano te początkowo bezbronne jednostki, które wykorzystywano jako wsparcie dla jednostek lądowych. Był używany w wielu krajach, wyprodukowano około 16 tyś sztuk i można go spotkać jeszcze do dziś, mimo tego, że jego produkcję zakończono w 86 roku.
Atakująca kobra
O ile jednak Huey był głównie śmigłowcem wsparcia, o tyle Cobra, była od początku projektowana jako helikopter szturmowy, zdolny do samodzielnych ataków na pozycje nieprzyjaciela. Jednym z podstawowych zadań nowej maszyny miało być również eskortowanie innych oddziałó, do czego niezdolne były ówczesne inne jednostki latające.
W sierpniu 1964 roku ogłoszono konkurs na nowego wiropłatu, który miał latać szybko ( 400 kmn/h) wysoko ( 1828m) daleko (zasięg 3886km), a przede wszystkim posiadać miał na standardowym wyposażeniu pokaźną liczbę uzbrojenia, w tym pociski i karabiny i działka odpowiednio 40 i 30 milimetrowe.
Firma Bell, którą wykluczono z tego konkursu stworzyła swoją maszynę, która była na tyle szybka i lekka, że zwróciła na siebie uwagę komisji, co więcej pobiła również rekord prędkości lecąc 318 km/h. Dodatkowo za tym, aby wybrać Cobrę na produkowany helikopter eskortujący były potrzeby armii w Wietnamie oraz jego gotowość do produkcji. Producenci czerpali sporo z własnych doświadczeń nad Hueyem, co sprawiło, że mogli od razu przystąpić do tworzenia nowego śmigłowca.
Jak to jest zrobione?
AH-1 sterowany jest przez dwóch pilotów, można go poznać po wąskim kadłubie i tym, że jako jedyny w tej klasie posiada podwozie w formie płozy zamiast kołowego. Konstrukcja wykonana jest z aluminium, a szerokość nie przekracza jednego metra. Pojazd przedzielony jest na 3 segmenty (pilotów, napęd i zbiornik paliwa oraz część ogonowa). W kabinie na przednim siedzeniu zobaczyc możemy strzelca, na tylnym pilota.
Montowano przeróżne wersje napędów w tym dwusilnikowe. W zależności od wersji były to :
1100 KM (AH-1G i AH-1Q) lub 1800 KM (pozostałe).
Wersje dwusilnikowe:
900 KM (AH-1J)
800 KM (AH-1T)
1680 KM (AH-1W i AH-1Z)
Początkowo wyposażenie Cobry zawierało celowniki optyczne, ale z czasem zastąpiono je nowocześniejszymi systemami celowania, umożliwiającymi również walkę w nocy. Ponadto piloci posiadali wiele systemów w tym nawigację, systemy wspomagające walkę, oraz obecnie ostrzegające przed naświetleniem przez laser.
Uzbrojenie to przede wszystkim karabiny maszynowe oraz granatniki automatyczne kalibru 40 mm. Wprowadzono również trójlufową wieżyczkę. Do podwieszanego arsenału zaliczyć można pociski kierowane i niekierowane, przeciwlotnicze czy nawet przeciwpancerne, co umożliwia walkę z jednostkami naziemnymi na szerszą skalę i z większą skutecznością.
Na przestrzeni ostatnich 50 lat powstało wiele wersji tego śmigłowca. Ja wymienię tylko kilka, w tym ten klejony przeze mnie (AH-1G).
AH-1G - pierwsza wersja produkcyjna niezdolna do przenoszenia pocisków rakietowych.
AH-1Q - wersja uzbrojona już w pociski TOW. Co ciekawe projekt powstał na potrzeby zwalczania śmigłowców będących na służbie w wojskach Układu Warszawskiego, czyli także u nas w Polsce.
AH-1E - wzmocniona i lepiej uzbrojona wersja wyposażona w trójlufowe działka, o których wcześniej wspominałem.
AH-1J - produkowany dla marynarki wojennej USA wyposażony w dwa silniki
AH-1W i 1Z - wersje wyposażone w nowoczesny sprzęt wyprodukowany między 80-96 roku w tym w celownik laserowy, pylony pozwalające umieścić prawie 20 podwieszanych pocisków, czy 4 łopatowe wirniki. Obie modernizacje nastąpiły w wyniku braku funduszy na zastąpienie Cobry nowocześniejszych AH-64- Apachem.
AH-1 wykorzystywany był w wielu krajach w tym w USA, Hiszpanii, Japonii, Pakistanie, Korei Południowej, na Tajwanie czy w Izraelu. Obecnie jest używany przez armie Izraela, Iranu, Turcji
i Pakistanu.
Dane techniczne:
AH-1G AH-1W AH-1Z
| Długość kadłuba | 13,4 | 13,9 | 13,9 |
| Rozpiętość | 3,3 | ||
| Wysokość | 4,1 | 4,1 | 4,3 |
| Średnica wirnika głównego | 13,4 | 14,6 | 14,6 |
| Masa własna | 2754 | 4953 | 5579 |
| Masa maksymalna | 4309 | 6690 | 8391 |
| Prędkość max | 352 | 352 | 411 |
| Zasięg | 574 | 518 | 685 |
| Pułap | 3475 | 4495 | 4495 |
Linki i źródła:
http://www.defence24.pl/news_smiglowiec-szturmowy-bell-ah-1-cobra
http://www.militaryfactory.com/aircraft/detail.asp?aircraft_id=13
czwartek, 9 października 2014
Samoloty Douglas - Rys historyczny
Z okazji faktu, że właśnie co wyłowiono w naszym Morzu Bałtyckim samolot Douglas A-20 Havoc postanowiłem przybliżyć historię tego typu samolotów. Muszę przyznać, że kiedy początkowo chciałem opisać tylko samolot Havoc okazało się, że cała rodzina Douglasów jest tak szeroka, że nie sposób opisać tylko jednej maszyny. Dlatego po kolei.
Firma Douglas w latach 30 specjalizowała się w produkcji samolotów pasażerskich. Ich DC-1, dolnopłat, napędzany dwoma silnikami o mocy 690 KM był przeznaczony do przewozu 12 ludzi, a jego prędkość maksymalna wynosiła 338 km/h. Był odpowiedzią na zapotrzebowanie tego typu samolotów wystosowane przez towarzystwo lotnicze Transcontinental and Western Air (TWA).
Jego nowoczesność i ergonomia pozwoliła na skonstruowanie lepszych wersji ( DC-2, DC-3) i umożliwiła firmie konkurować z najlepszymi modelami na ówczesnym rynku przewozów pasażerskich, jakimi byli Fokker F.VII, czy Ford Trimotor, które produkowano w latach 20.
źródła:
Andrzej Zasieczny- "Samoloty bojowe II wojny światowej Tom I"
Zdjęcia pochodzą z wyszukiwarki zdjęć Googla oraz Wikipedii
Opis historii samolotu w większej części zaczerpnięto i opracowano zgodnie z opisem artykułu pochodzącego ze strony http://www.samolotypolskie.pl/samoloty/869/126/Douglas-A-20-DB-7-Boston
Zdjęcia wraków pochodzą ze strony Polskiego Radia http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1252413,Bombowiec-Douglas-A20-wylowiony-Lezal-niedaleko-Wladyslawowa
Wszelkie prawa autorskie do zdjęć i opisów należą do ich autorów.
A-20 Havoc
Firma Douglas w latach 30 specjalizowała się w produkcji samolotów pasażerskich. Ich DC-1, dolnopłat, napędzany dwoma silnikami o mocy 690 KM był przeznaczony do przewozu 12 ludzi, a jego prędkość maksymalna wynosiła 338 km/h. Był odpowiedzią na zapotrzebowanie tego typu samolotów wystosowane przez towarzystwo lotnicze Transcontinental and Western Air (TWA).
Jego nowoczesność i ergonomia pozwoliła na skonstruowanie lepszych wersji ( DC-2, DC-3) i umożliwiła firmie konkurować z najlepszymi modelami na ówczesnym rynku przewozów pasażerskich, jakimi byli Fokker F.VII, czy Ford Trimotor, które produkowano w latach 20.
DC-1, pierwszy samolot Douglasa
W Czasie wojny zarekwirowano wszystkie znajdujące się w produkcji samoloty DC-3 i przebudowano je na wersje oznaczone C-41, C-42, C-48, C-50, 51 oraz 52. Jednak pierwszą wersją zbudowaną specjalnie dla wojska był popularny C-47 Skytrain, który napędzany był silnikami o mocy 1200 KM, a jego ładunek mógł wynosić nawet 4540 kg. wyprodukowano go w różnych wersjach od A do J, posiadał pięcioosobową załogę i mógł transportować 28 żołnierzy ( Wersja A, którą wytworzono w największej ilości), najczęściej spadochroniarzy.
C-47 Skytrain
Samoloty te latały w armii USA, Wielkiej Brytanii, Australii, Nowej Zelandii i Kanady. Starsze wersje DC-3, o których pisałem wcześniej produkowane były na licencji w ZSRR oraz Japonii. Po wojnie 17 tego typu samolotów przekazano Wojsku Polskiemu z amerykańskiego demobilu. Po polskim niebie latały do początku lat 60.
C-47 Skytrain
Kiedy i jak powstał wyłowiony przez Polaków A-20, oznaczany też jako DB-7 ? Firma Douglas w roku 1937 zaproponowała budowę bombowca o konstrukcji górnopłatu napędzanego dwoma silnikami o mocy 450 KM. Miał on osiągać prędkość 400 km/h i przenosić bomby o wadze 450 kg. Miał być również uzbrojony w karabiny maszynowe kal. 7,7 mm. W toku konstrukcyjnym unowocześniono maszynę nadając jej oznaczenie DB-7B. Zwiększono udźwig bomb do 900 kg oraz zwiększono liczbę karabinów maszynowych oraz ich kaliber ( 12,7mm).
A-20 Havoc
Konkurentami dla tego samolotu były North American NA-40, Stearman X-100 i oraz klejony przeze mnie Martin 167F.
Stearman
Prototyp DB-7B został oblatany 26.10.1938r. Jednak nie zdobył uznania w USA. Spodobał się za to komisji francuskiej która do wybuchu wojny zamówiła 270 samolotów tego typu. Francuscy konstruktorzy jednak zamówili zmodyfikowane bombowce z mocniejszymi silnikami oraz osprzętem i uzbrojeniem produkowanym we Francji. Maszyny przyjęły nazwę DB-7 (Douglas Bomber Model 7). Niestety jak wiemy z lekcji historii Francja zajęta w latach 40 nie mogła wykorzystać Douglasów, dlatego Brytyjczycy przejęli zamówienie na własne potrzeby modyfikując DB-7, umożliwiając mu loty nocne. Ponownie zmieniono również jego nazwę odpowiednio Boston-> Ranger-> Havoc Mk.I z kolei mocniejsze wersje Mk.II używane były w roli nocnych myśliwców.
A-20 Havoc
Zamówione przez Francję w 1940 roku samoloty nie dotarły przed jej kapitulacją. Łącznie było ich 480 sztuk z czego 240 zbudowała firma Douglas, a 240 firma Boeing. Oba modele oznaczane były jako Boston Mk.III. Niestety maszyny nie dotarły również do Wielkiej Brytanii. 151 sztuk przekazano Związkowi Radzieckiemu, resztę Armii USA po przystąpieniu tego kraju do wojny.
Trzeba jeszcze rozróżnić oba oznaczenia A-20 oraz DB-7. Siódemka powstała na potrzeby armii francuskiej ( która ostatecznie samolotów nie użyła), natomiast A-20 powstał na zamówienie Armii amerykańskiej jako bombowiec wysokiego pułapu (A-20) oraz niskiego (A-20A). Przy tym niewiele różniły się od DB-7, zostały jednak napędzone silnikiem o mocy 1600 KM ( 4 razy mocniejsze niż w koncepcyjnym DB-7).
A20-G
"Armia amerykańska zamówiła 999 egz. w wersji A-20B,
która przypominała wcześniejszy typ DB-7A ze względu na słabsze
opancerzenie i konstrukcję części dziobowej. Nie posiadały też
samouszczelniających się zbiorników paliwa. Głównym odbiorcą tej partii
samolotów stał się Związek Radziecki, do którego trafiło 665 egz., a
tylko nieliczne pozostały na wyposażeniu Amerykanów." cyt. pochodzi ze strony samolotypolskie.pl
Ostatecznie Związek Radziecki otrzymał 2901 samolotów Douglas DB-7, w którym przeprowadzono modyfikacje. Po wojnie część samolotów oddano USA, jednak w czasie wojny odnaleziono na terenach Polski wraki A-20 ( np w rejonie Wrocławia, gdzie maszyny uczestniczyły w blokadzie miasta). I właśnie ten typ odnaleziono na dnie Bałtyku w malowaniu Związku Radzieckiego. Poniżej zdjęcia wyłowionego wraku, który zostanie odnowiony i eksponowany w Muzeum Lotnictwa w Krakowie.
źródła:
Andrzej Zasieczny- "Samoloty bojowe II wojny światowej Tom I"
Zdjęcia pochodzą z wyszukiwarki zdjęć Googla oraz Wikipedii
Opis historii samolotu w większej części zaczerpnięto i opracowano zgodnie z opisem artykułu pochodzącego ze strony http://www.samolotypolskie.pl/samoloty/869/126/Douglas-A-20-DB-7-Boston
Zdjęcia wraków pochodzą ze strony Polskiego Radia http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1252413,Bombowiec-Douglas-A20-wylowiony-Lezal-niedaleko-Wladyslawowa
Wszelkie prawa autorskie do zdjęć i opisów należą do ich autorów.
sobota, 27 września 2014
Grumman S-2 Tracker
W przerwie między budową jednego Messera a drugiego, postanowiłem opisać historię pewnego amerykańskiego samolotu z lat pięćdziesiątych. Na moim blogu pojawiło się już kilka artykułów około historycznych, zamierzam powrócić do ich pisania, dlatego wszelkie błędy i nieścisłości proszę, abyście zgłaszali w komentarzach.
Historia tego dużego samolotu ( rozpiętość jego skrzydeł to ponad 22 metry!) zaczęła się już w latach 40, kiedy w amerykańskiej marynarce wojennej zaczęto myśleć nad samolotem do zwalczania łodzi podwodnych, który będzie używany nie tylko przeciwko Japończykom, ale również będzie latał nad morzami całego świata.
Pierwotnie miał zastąpić samolot tego samego producenta tj, Grumman AF Guardian, który był pierwszym samolotem specjalnie zaprojektowanym do zwalczania okrętów podwodnych. Atakujący operowali w parach - jeden przenosił uzbrojenie, drugi zajmował się wykrywaniem wroga.
Wróćmy jednak do S-2. Model G-89 był górnopłatem z dwoma silnikami gwiazdowymi Wright Cyclone. Napęd dziewięcio-cylindrowy, chłodzony powietrze, posiadał moc 1525 koni mechanicznych na jednym płacie, co daje razem ponad 3 tysiące ( pierwsze silniki tej firmy powstały już w latach trzydziestych ubiegłego wieku i produkowano je do lat pięćdziesiątych).
Pierwsze modele ( dwa prototypy i 15 sztuk) zamówiono wraz z końcem czerwca 1950 roku, a pierwszy lot testowy odbył się jeszcze w grudniu, natomiast pierwsze S dwójki do służby weszły dopiero 4 lata później w lutym, zasilając dywizjon VS-26.
Warto zaznaczyć, że w odróżnieniu od poprzedniej konstrukcji, ten samolot miał spełniać jednocześnie rolę poprzednika, z tą różnicą, że jego ładowność pozwalała na samotne loty - nie było już potrzeby rozdzielania maszyn na wykrywającą/atakującą. Dzięki zwiększeniu przestrzeni wewnątrz lotnicy mogli swobodnie poszukiwać i zwalczać jednostki okrętów podwodnych. Mógł zabrać ze sobą uzbrojenie o wadze prawie 2200 kg. Zrzucano z niego zarówno torpedy, jak i miny morskie oraz bomby głębinowe. Pod skrzydła inżynierowie przewidzieli również możliwość podczepiania rakiet.
Łącznie w różnych wersji wyprodukowano prawie 1300 samolotów, nie tylko w USA, ale również na licencji w Kanadzie (99 sztuk). Tracker stał się komercjalnym sukcesem dla Grummana, głównie dzięki możliwości eksportu min, do Japonii, czy Australii. Lista krajów, które go używały jest jednak znacznie dłuższa. Znalazł się w jednostkach powietrznych sił takich krajów jak Argentyna, Włochy, Brazylia, Tajwan, Peru, czy nawet Holandia. Ostatecznie dostał drugie życie, jako samolot przeciwpożarowy we Francji czy w Stanach Zjednoczonych. Dziś gości jako eksponat w wielu muzeach.
Ostatni dywizjon użytkujący S-2 Tracker (VS-37) został rozwiązany w 1976, a S-2 został wycofany ze służby w dniu 29 sierpnia 1976. Jednak do dziś używany jest przez służby gaśnicze.
Opisywana platforma do zwalczania łodzi podwodnych została zastąpiona samolotem Lockheed S-3 Viking.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grumman_S-2_Tracker
http://en.wikipedia.org/wiki/Grumman_S-2_Tracker
http://en.wikipedia.org/wiki/Grumman_AF_Guardian
http://home.planet.nl/~roden171/faa1.html
http://www.s2ftracker.com/ - dużo zdjęć muzealnych warto zajrzeć
http://www.militaryfactory.com/aircraft/detail.asp?aircraft_id=871
http://www.ghosttownexplorers.org/aircraft/s2tracker/01.htm - miejsce gdzie znajduje się rozbity Tracker
http://www.warbirdalley.com/c1.htm
Czy spodobał Wam się ten artykuł? Piszcie w komentarzach o jakim samolocie mam napisać kolejny :)
Historia tego dużego samolotu ( rozpiętość jego skrzydeł to ponad 22 metry!) zaczęła się już w latach 40, kiedy w amerykańskiej marynarce wojennej zaczęto myśleć nad samolotem do zwalczania łodzi podwodnych, który będzie używany nie tylko przeciwko Japończykom, ale również będzie latał nad morzami całego świata.
Grumman AF Guardian
Pierwotnie miał zastąpić samolot tego samego producenta tj, Grumman AF Guardian, który był pierwszym samolotem specjalnie zaprojektowanym do zwalczania okrętów podwodnych. Atakujący operowali w parach - jeden przenosił uzbrojenie, drugi zajmował się wykrywaniem wroga.
Wróćmy jednak do S-2. Model G-89 był górnopłatem z dwoma silnikami gwiazdowymi Wright Cyclone. Napęd dziewięcio-cylindrowy, chłodzony powietrze, posiadał moc 1525 koni mechanicznych na jednym płacie, co daje razem ponad 3 tysiące ( pierwsze silniki tej firmy powstały już w latach trzydziestych ubiegłego wieku i produkowano je do lat pięćdziesiątych).
Wczesny model Grummana S2F-1z 1954 roku
Pierwsze modele ( dwa prototypy i 15 sztuk) zamówiono wraz z końcem czerwca 1950 roku, a pierwszy lot testowy odbył się jeszcze w grudniu, natomiast pierwsze S dwójki do służby weszły dopiero 4 lata później w lutym, zasilając dywizjon VS-26.
Warto zaznaczyć, że w odróżnieniu od poprzedniej konstrukcji, ten samolot miał spełniać jednocześnie rolę poprzednika, z tą różnicą, że jego ładowność pozwalała na samotne loty - nie było już potrzeby rozdzielania maszyn na wykrywającą/atakującą. Dzięki zwiększeniu przestrzeni wewnątrz lotnicy mogli swobodnie poszukiwać i zwalczać jednostki okrętów podwodnych. Mógł zabrać ze sobą uzbrojenie o wadze prawie 2200 kg. Zrzucano z niego zarówno torpedy, jak i miny morskie oraz bomby głębinowe. Pod skrzydła inżynierowie przewidzieli również możliwość podczepiania rakiet.
Łącznie w różnych wersji wyprodukowano prawie 1300 samolotów, nie tylko w USA, ale również na licencji w Kanadzie (99 sztuk). Tracker stał się komercjalnym sukcesem dla Grummana, głównie dzięki możliwości eksportu min, do Japonii, czy Australii. Lista krajów, które go używały jest jednak znacznie dłuższa. Znalazł się w jednostkach powietrznych sił takich krajów jak Argentyna, Włochy, Brazylia, Tajwan, Peru, czy nawet Holandia. Ostatecznie dostał drugie życie, jako samolot przeciwpożarowy we Francji czy w Stanach Zjednoczonych. Dziś gości jako eksponat w wielu muzeach.
Ostatni dywizjon użytkujący S-2 Tracker (VS-37) został rozwiązany w 1976, a S-2 został wycofany ze służby w dniu 29 sierpnia 1976. Jednak do dziś używany jest przez służby gaśnicze.
Opisywana platforma do zwalczania łodzi podwodnych została zastąpiona samolotem Lockheed S-3 Viking.
Dane Techniczne:
- Załoga 4 (dwóch pilotów i dwójka obsługująca system detekcji przeciwnika)
- Długość 13.26 m
- Rozpiętość skrzydeł 22.12 m
- Wysokość 5.33 m
- Powierzchnia skrzydeł 45.06 m²
- Waga pustego samolotu 8,310 kg
- Waga załadowanego samolotu 10,630 kg
- Waga maksymalna (11,860 kg)
- Silnik: 2 × Wright R-1820-82WA silniki promieniowe, 1,525 KM (1,137 kW) każdy
- Prędkość maksymalna 450 km/h nad poziomem morza
- Prędkość przelotowa 240 km/h
- Zasięg 2,170 km przy maksymalnym czasie lotu 9 godzin
- Pułap 6,700 m
- 2,200 kg uzbrojenia ( bomby, rakiety, miny) na sześciu uchwytach pod skrzydłami ( po trzy na każde).
- Torpedy: Mk. 41, Mk. 43, Mk. 34, Mk. 44, or Mk. 46
- Bomby głębinowe: Mk. 54 lub miny wodne
Tracker na lotniskowcu
Bibliografia:http://pl.wikipedia.org/wiki/Grumman_S-2_Tracker
http://en.wikipedia.org/wiki/Grumman_S-2_Tracker
http://en.wikipedia.org/wiki/Grumman_AF_Guardian
http://home.planet.nl/~roden171/faa1.html
http://www.s2ftracker.com/ - dużo zdjęć muzealnych warto zajrzeć
http://www.militaryfactory.com/aircraft/detail.asp?aircraft_id=871
http://www.ghosttownexplorers.org/aircraft/s2tracker/01.htm - miejsce gdzie znajduje się rozbity Tracker
http://www.warbirdalley.com/c1.htm
Czy spodobał Wam się ten artykuł? Piszcie w komentarzach o jakim samolocie mam napisać kolejny :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)














































