Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą model plastikowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą model plastikowy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 sierpnia 2015

C-160 Transall, skala 1:220, Revell - Inbox

Biorę się za kolejny model, nad którym będzie trzeba trochę posiedzieć. Tym razem dwusilnikowy, górnopłat transportowy Transall.



czwartek, 30 lipca 2015

Westland Lynx, skala 1:72 - warsztat

Dla tych, co chcieli zobaczyć warsztat tego wiropłatu, publikuję komplet zdjęć, jakie wykonałem podczas budowy Westlanda.


wtorek, 17 lutego 2015

Horten Go 229, Revell, 1:72 cz.2 i ostatnia


Horten jest już gotowy. Czeka go jeszcze wprawdzie lakierowanie, ale to dopiero, jak kupię lakier matowy (prawdopodobnie z Humbrola). Na ten czas jednak przedstawiam resztę zdjęć z procesu jego tworzenia.


Tak całość wyglądała po sklejeniu kadłuba ze skrzydłami. Widać jeszcze schodek na przodzie, który wymagał obróbki. 


Kupiłem sobie aerograf i od razu przystąpiłem do prób na złomie modelarskim.


Tak całość wyglądała po nałożeniu mgiełki białego podkładu. Zaklejoną owiewkę, którą pozostawiłem otwartą również malowałem natryskowo. 


Tutaj spód po nałożeniu pierwszej warstwy. 


Tutaj po drugiej warstwie. Później jeszcze szlifowałem lewy kawałek, przez co kolor uległ zmianie. 


Koła malowałem osobno - przednie już na modelu a tylne jeszcze przed sklejeniem w obu przypadkach użyłem pędzla. 


Tutaj wierzchnia warstwa skrzydła. 


Standardowe dwa odcienie szarości nie przypadły mi do gustu dlatego zdecydowałem się na brąz i zieleń. 


Przydałby się tutaj lakier matowy, bo w niektórych miejscach model dość nieładnie się świecił. 


Użyte farby to Model Master Hull Red SchiffSbobenfarbe, oraz gunze IJA GREEN - H60


Tutaj gotowy model już po nałożeniu kalkomanii. 


Pod kalki zastosowałem płyn z Wamodu, po zakupie dodatkowej chemii potraktuję go lakierem i płynem NA kalki, których mu jeszcze brakuje. 


Z całości jestem zadowolony zważywszy na fakt, że to mój pierwszy model malowany aero. 


Co więcej Hortrn zbiera pozytywne opinie na zagranicznych stronach modelarskich, dlatego tym bardziej się cieszę, że mimo niestandardowego malowania przyjął się. 


Jeszcze rzut okiem na spód. Użyta farba to Tamiya XF-23.


Jedyne czego nie wkleiłem to włazów (klap) tylnych kół, jakoś mi nie pasowały do reszty i kół które musiałyby być do nich w pionie.

Już wkrótce kolejny inbox! Tym razem znów będę próbował zrobić coś z modelu za ~20 zł :)

czwartek, 1 stycznia 2015

Przygoda z Cobrą krok po kroku

W połowie listopada opublikowałem zdjęcia wyprasek Cobry. Wtedy jeszcze nic nie zwiastowało wykrzywionej miny przy finale, ale wszystko po kolei.

Krok1: Przygotowania wnętrza.



Po przejrzeniu instrukcji i zdjęć w internecie wybrałem czarny kolor dla wnętrza. Po sklejeniu połówek wyszło na jaw, że nie było potrzeby malowania aż tak dużej powierzchni. 

 

Ciemniejszym szarym jako podkład pomalowałem obracane uzbrojenie. Było to powodem późniejszej niezamierzonej modulacji czerwieni, na tej części względem reszty dzioba Cobry. 


Szukałem w internecie zdjęć załogi Cobry i właśnie takie połączenie wyświetlało się najczęściej. Później ze względu na wybrany przeze mnie zimowy kamuflaż okazało się zupełnie nietrafione - bardziej pasowałby tutaj biały kolor kombinezonów.

Krok 2: Sklejenie połówek kadłuba



Tutaj duże zaskoczenie. Wprawdzie bez szpachli i szlifowania się nie obyło, ale względny stosunek dopasowania połówek był zadowalający. 


Załoganci na swoich miejscach. Tutaj dorobiłem drążek dla pierwszego pilota, który w trakcie prac nad modelem i tak się odłamał. 


Kolejnym zaskoczeniem było dopasowanie oszklenia, choć przód mógłby być bardziej ścięty i dopasowany. Na wszystkich zdjęciach oszklenie jest luźne. 

Krok 3: Pierwszy zwiastun porażki.


Tutaj już wszystko sklejone. Problemów było kilka:
 - waga ogona przeważała resztę, a znikoma ilość miejsca przed pilotami praktycznie uniemożliwiała dociążenia dzioba,
- płozy, zdeformowane, krzywe, rozjeżdżające się. Nawet klej CA niewiele tutaj pomógł,
- tylne śmigło, które podczas wycinania rozleciało się na 3 części


3 słowa: improwizacja, szpachla, cyjano-akryl. 

 
 

Śmigło w ogóle nie przypominało tego, umieszczonego w instrukcji. Zdecydowanie brakuje tutaj więcej szczegółów na łączeniu śmigieł.


Przechył na lewą stronę? Niestety.

Krok 4: Malarskie próby ożywienia trupa


Z malowania jestem w miarę zadowolony. Białym kolorem owszem ciężko się maluje. Nałożyłem każdego koloru 3-4 warstwy, a i tak średnio kryły i w kilku miejscach wystąpiły przebarwienia. 


Większość malowałem na biało na niego nakładając jaśniejsze barwy poza srebrem. 

 

Końcówki śmigieł warto było potraktować białym podkładem, to umożliwiło mi nałożenie żółtej barwy. 


Do malowania użyłem taśmy maskującej...


.. która nie wszędzie dała pożądany efekt, który później poprawiałem pędzlem od ręki z różnym skutkiem. Oszklenie częściowo malowałem wzdłuż taśmy, a częściowo od ręki. Rezultat zadowalający.

Krok 5: Oznaczenia i kalkomanie


Oznaczeń dla tego heli było ponad 50 (!) z czego 95 % to maczki, których w ogóle nie dałoby się odczytać. Podobno miały to być napisy. Podobno. 


Zdecydowałem się tylko na kilka ważniejszych znaków w tym zębów. Do wyboru były przeźroczysta i z czerwonym wypełnieniem. Pierwsza w ogóle nie pasowała i podarła się. Druga pasowała, choć znów moje malowanie źle ją pokryło. Lepsze to niż nic. 


Stosując się do poradników do nakładania kalkomanii użyłem lakieru błyszczącego i płynu pod kalki. W przyszłości Cobra dostanie jeszcze lakier bezbarwny razem z kilkoma innymi moimi modelami. 


Poza zniszczeniem jednych zębów znaki rozpoznawcze i napisy układały się szybko i sprawnie, lecz należy pamiętać, że tego typu znaki z krecikiem są bardzo delikatne i podatne na porwanie.


Krok 6: Wykaz błędów


Przede wszystkim krzywość całej konstrukcji i przechylenie zarówno do tyłu jak i na lewą stronę.


To zdjęcie najlepiej pokazuję skalę problemu. Niestety mimo cierpliwych starań, układania podczas klejenia w różnych pozach, odczekania godzin i tak płozy rozjechały się na boki. Ten sam problem trapi mnie najczęściej przy sklejaniu kół w samolotach i wystąpił również tutaj, choć jeszcze nie doszedłem do metody, w której model stałby stabilnie i nie rozjeżdżał się na dedykowanym podwoziu. Może macie jakieś rady?


Jedyne czego nie pomalowałem zgodnie z instrukcji to czerwonych wyrzutni i czarnych wylotów powietrza. Z jednej strony ze zniechęcenia do tego modelu, a z drugiej z nieuwagi. Może jeszcze kiedyś coś przy nim zmajstruję? Mimo wszystko jak na pierwszy model helikoptera wyszło całkiem nieźle zważywszy na koszt, jakość i wykonanie jego poszczególnych elementów.

piątek, 31 października 2014

20mm Flak 38, Tamiya skala 1:35 finał

Przedstawiam pełną galerię 18 zdjęć mojego modelu, myślę, że jest to jeden z lepszych modeli, jakie wyszły spod mojej ręki, co widać w Waszych komentarzach oraz w odzewie na profilu FB. Owszem model ma swoje wady, jak każdy, ale myślę, że wszystko powoli idzie w dobrym kierunku. Ale dosyć już pisania zapraszam do oglądania i dzielenia się wrażeniami.