Etykiety

piątek, 15 maja 2015

ZTS PLASTYK: RWD 14 Czapla, skala 1:72 - warsztat

Jak powstała Czapla? Tutaj przedstawiam krok po kroku, jak do tego doszło. Zapraszam


Prace jak zawsze w wypadku klejenia samolotów zacząłem od malowania wnętrza miniatury, czyli foteli i przyrządów sterowniczych. Niestety w pudełku brakowało tablicy przyrządów, dlatego jej brakuje w ostatecznym modelu, jednak i tak byłaby mało widoczna.



Kolor otrzymał również karabin, który i tak musiałem malować jeszcze raz po malowaniu kadłuba. 


Wnętrze otrzymało swój kolor w jednym z jasnych odcieni zieleni. 


Tutaj już gotowy kadłub przygotowany do malowania. Naniosłem na niego szary podkład, po czym dostał polskie khaki. 


Wstępne malowanie. Widać jeszcze pozostałości podkładu na ogonie. 

 
Tutaj już po naniesionych poprawkach. Obok górny płat samolotu.


Spód pomalowałem kolorem jasno-niebieskim, konkretnie polish blue.


Zdecydowanie najtrudniejsze było złożenie obu części w całość. Najważniejsze było ustawienie płatu w pozycji poziomej równoległej do tylnych sterów, co udało się prawie wykonać. Prawie bowiem jest jednak przechył na jedną stronę.

 

Tak wyglądało to z dolnej perspektywy. 

 

Następnie przyszła kolej na montaż silnika i śmigła. To zostawiłem sobie na koniec. 


Gdyby moja żona nie znalazła śmigła na podłodze, mogłoby dojść do tragedii, bowiem nawet nie zorientowałem się, że wypadło mi z ramki, musiało to nastąpić przy wycinaniu innej części.  Dlatego uważajcie na elementy swoich modeli... ewentualnie miejcie dobre żony! ;)

 
 

Ostatnim krokiem był montaż podwozia i kół oraz rurki pilota. Tutaj też ważne jest, aby koła były proste i w miarę symetryczne. Mimo wszystko poszło gładko i mogłem nałożyć kalkomanie. 


Do oznaczeń po raz pierwszy użyłem płynu zmiękczającego kalkomanie. Na zdjęciach w towarzystwie samolotu PZL P.7. Jest to mój pierwszy model, od którego zaczęła się moja przygoda z modelarstwem, chciałem go pokazać, aby udowodnić, że w moich pracach jest widoczny progres.

 

Tutaj już gotowy model w towarzystwie swojego młodszego cywilnego brata RWD 5, też sklejonego już długi czas temu, jeszcze w połowie emalią. 


Pierwszy raz fotografowałem też swoje modele na świeżym powietrzu. Jest to dobry sposób do naświetlenia modelu podczas jego uwieczniania, naturalne światło słoneczne, jest dużo lepszym źródłem niż sztuczne, żarówkowe.


Poniżej reszta zdjęć gotowej czapli, zapraszam do komentowania. 

 
 
 
 
 

2 komentarze:

  1. No takie zdjęcia modelu gotowego są w końcu ładne i widać wszystko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz robiłem zdjęcia na słońcu :)

      Usuń