Etykiety

sobota, 10 maja 2014

M36 Jackson - Fujimi - 1:76

Jako, że po krótkim głosowaniu miażdżącą przewagę uzyskał niszczyciel czołgów M36 Jackson, biorę go na warsztat. Produkt pochodzi z mniej znanej firmy FUJimimi i nawet pasuje do jakości wydanych wyprasek. Po otwarciu pudełka zrozumiałem, dlaczego w internecie uważa się ten model za porażkę. Ale po kolei.


Model ma już chyba dobrych kilka lat. Firma oferuje w swojej ofercie w skali 1:76 około 20 modeli w cenach 20-50 zł. Czy są jednak swojej ceny? Same wypraski sprawiają wrażenie niedopracowanych.


Pudełko zawiera trzy ramki.


Pierwsza z nich jest poświęcona kadłubowi - jego górnej części.


Co ciekawe pokuszono się o dodanie dwóch figurek, wymagających niestety obróbki szlifierskiej.


Mamy tutaj działo, części wieży, wiele małych elementów takich jak uchwyty czy kratki na przedział silnika. Co ciekawe model posiada ten element składający się z kilku części. Jego sklejanie ma sens o tyle, że będzie on widoczny przez kratki.


Druga ramka to podwozie - koła, amortyzatory, oraz znów figurka żołnierza- kierowcy. Po dłuższych oględzinach otrzymujemy kompletną załogę czołgu - celowniczego, ładowniczego i kierowcę. Uzasadnia ten fakt otwarty charakter pojazdu.


Jednak niszczyciel to nie jedyna atrakcja zestawu, w którego skład wchodzi również motocyklista wraz z wieloczęściowym motorem. Ta wypraska rozczarowuje najbardziej swoją słabą jakością - będzie wyzwaniem szczególnie podczas klejenia tej drobnicy.


Pokuszono się również o świecące się na srebrny kolor gumowe gąsienice. Tym razem po doświadczeniu z tym wynalazkiem w ISie 3 skleję je klejem CA.


Nie zabrakło również Kalkomanii...


oraz instrukcji dla niszczyciela....


a także dla motocyklu - na rysunkach może wydawać się, że model jest w wielkiej skali, a odpowiada skali całego zestawu czyli 1:76.


Najlepsze zostawiłem na koniec. Dobrze, że twórcy umieścili numer telefonu i faxu - zawsze można przekazać im swoje żale na temat tego modelu.

To wszystko, co zawiera pudełko. Szczerze mam mieszane uczucia. Z jednej strony model zapowiadał się na ciekawy, szczególnie że kupiłem go za 20 zł - wydawało mi się to atrakcyjną ceną za model obecnie praktycznie niedostępny ( tego producenta).
Z drugiej jednak strony po otwarciu pudełka wypraski rozczarowują i zapowiada się ciężka, siermiężna walka z obróbką i dopasowywaniem detali do całości.

Ocena zestawu:
 5/10

plusy:

- kompletna załoga pojazdu
- motocyklista i jego motor
- kompletny silnik
- szczegółowa instrukcja 
- kalkomania - to, że jest, bo o jakość ocenię w trakcie jej nakładania.

minusy:

- słaba jakość elementów - nadlewki i inne 
- brak zgodności historycznej ( znalazłem przesłanki na ten temat w internecie)
- potencjalne problemy ze spasowaniem częsci
- zbyt duże rozdrobnienie detali - można było uprościć budowę 

czwartek, 8 maja 2014

Wóz opancerzony WZ.34 II - konstrukcja i malowanie


W tym modeliku składającym się z kilkunastu części doprawdy nie ma za dużo roboty. Zacząłem od sklejenia kadłuba z podwoziem (3 części).


Następnie przyszła pora na nadkola. Tym razem nie popełniłem błędu przy montowaniu tylnych części, wszystko sklejone zgodnie z instrukcją.



Następnie wyciąłem z ramki cztery malutkie elementy: działko, skrzynkę narzędziową, wieżę i światło.


Zostało mi opcjonalny karabin i dodatkowe drzwi - nie wiem po co je umieszczono w ramce w ilości sztuk: dwie.


Następnie sklejone elementy otrzymały jasno-szary podkład (Pactra A44 Light Grey)


Jako, że mam nową farbę, tym razem z Citadela ( nowa paleta barw) postanowiłem ją nałożyć jako główny kolor pojazdu. 

 

Farba kryje bardzo dobrze, ale chyba nieco za słabo ją rozcieńczyłem, w każdym razie jako tako z tej farby jestem zadowolony.



Przed malowaniem kamuflażu przyszła jeszcze pora na koła, które pokryłem czarną Pactrą oraz piaskowym z Citadela.

Poniżej galeria gotowego modelu z nałożonym kamuflażem z wczesnych lat 30 (tzw kamuflaż japoński).

 
 
 

A tutaj porównanie obu wersji Wuzetki :)



Użyte farby:

Pactra:
- A34 Artilery Olive
- A44 Light Grey (podkład oraz jeden z kolorów kamuflażu)
- A46 Black Matt (działko i opony)
Army Painter:
- Plate Mail Metal ( srebrny - reflektor )
- Oak Brown ( trzonki narzędzi oraz element podwozia na spodzie pojazdu)
Citadel:
- Karak Stone (piaskowy)

wtorek, 6 maja 2014

Dioramy profesjonalistów cz.3

Przedstawiam kolejną część zdjęć dioram profesjonalistów, które znalazłem w internecie/Facebooku.

Przypominam, że żadne z opublikowanych tutaj w tym poście zdjęć modeli i dioram nie należy do mnie, a wszelkie prawa autorskie należą do autorów owych modeli i dioram.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Poprzednie części tutaj i tutaj

niedziela, 4 maja 2014

Polikarpov I-3 1:72 Chematic - finał

Po trzech tygodniach zabawy z I-3 nadszedł czas na zakończenie prac.


Przed pomalowaniem górnego płata zrobiłem olinowanie z żyłki wędkarskiej (0.2mm), którą pomalowałem czarnym akrylem.


 Podpórki pozostawiłem w jasno-szarym kolorze.


Następnie przystąpiłem do montażu ostatnich drobnych elementów modelu:


Zbiornika paliwa,


Tylnej podpórki - nazwałem go ogonkiem, a fachowo nazywa się to bodaj zderzak ogonowy, o ile dobrze zrozumiałem opis budowy samolotu znaleziony w internecie.


No i oczywiście koła, które przykleiłem do modelu za pomocą kleju Cyjanoakrylowego.


Wszystkie wymienione części pokryłem podkładem - jasno szarą Pactrą.


Podczas próby wycięcia zbiornika paliwa pękło wysłużone już ostrze w moim nożyku. Na szczęście przy jego kupnie kupiłem zapasowe ostrze :)

Na końcu prac pomalowałem górny płat, przymocowałem karabiny, pokryłem kolorami niedomalowane miejsca i położyłem kalki. O dziwo oznaczenia odkleiły się od papieru w kilka sekund i na modelu miały tendencje do uszkodzeń i rozrywania. mimo to jakoś w miarę udało mi się przenieść je na miniaturę, którą po tej czynności i naniesieniu nieco washa pokryłem warstwą lakieru do włosów.

Wykaz użytych farb, chemii i dodatków :

Farby:

Pactra:
- A31 Dark Green
- A44 Light Grey.
- A46 Black Matt
- A68 Polish Blue
- A71 Silver (jako podkład)
Army Painter:
- Plate Mail Metal ( srebrny )
- Strong Tone QuickShade (wash)

Chemia:
- klej cyjanoakrylowy - Super Glue
- klej Revell Contacta Proffesional ( z igłą)
- lakier do włosów

Dodatki:
- żyłka wędkarska 0,2 mm

A teraz galeria gotowego modelu:

 
 
 
 
 

piątek, 2 maja 2014

Polikarpov I-3 1:72 Chematic - budowa, cz.2

Budowa miniatury jednego z protoplastów słynnych samolotów nazywanych potocznie Rata trwa!


Najpierw dolne części płatów dostały właściwy kolor - do tego celu użyłem Pactry Polish Blue.


Testowałem żyłkę z klejeniem - trzyma się na Revellowskim kleju, lecz będzie potrzebny chyba mocniejszy, aby olinowania nie uległy uszkodzeniu. Samo farbowanie nie nastręcza większych problemów, jedynie z prostowaniem może być trudność, ponieważ żyłka jest nawinięta na rolkę i zwija się.


Później latadło dostało poprawione kolory kadłuba, które starły się podczas szlifowania, dodatkowo dolny płat otrzymał kolor bazowy: Pactra A31 Dark Green. Podpory boczne pomalowałem kolorem jasnej szarości:  Pactra A44 Light Grey.


Samolocik dostał owiewkę - w tle widać surowy karabin.


Tutaj już karabin pomalowany i zamontowany.

 

Do operacji montażu górnego płatu potrzebowałem dużego przygotowania głównie psychicznego. Należało połączyć ze sobą podpórki z aż 8 otworami - nie było to łatwe, płaty latały na boki, podpórki się rozjeżdżały. Dodatkowo pracę utrudniał fakt, że górny płat jest nieco wysunięty do przodu względem dolnego. Jednak operacja się udała i pacjent nadal żył :D


Rezultat mozolnego klejenia ze sobą płatów. Co następne? Olinowanie i podwozie - będziemy powoli zbliżać się do finału, lecz bez zbędnego pośpiechu.